W dziesięć lat po Edisonie
W dziesięć lat po Edisonie, Emil Berliner, Amerykanin niemieckiego, pochodzenia opantentował urządzenie, które nazwał „gramofonem". Nośnikiem dźwięku była płaska,. okrągła płyta wykonana z cynku. Membrana ustawiona była prostopadle do powierzchni płyty, tak że rylec drgał równolegle do niej, kreśląc falistą linię. Pozwoliło to ha znaczne zmniejszenie grubości płyty. Powstający zapis nosi nazwę zapisu wbocznego. Taki nośnik dźwięku można już było powielać metodami przemysłowymi. Toteż wkrótce po ukazaniu się pierwszego gramofonu, powstały pierwsze firmy produkujące płyty gramofonowe. Najpierw w Ameryce, potem w Europie. Nagrywanie pierwszych ze względów oszczędnościowych rozpoczynano od środka płyty. Zapisywano taką jej powierzchnię, jaką zajmował dany utwór. Pojawiły się więc płyty o różnych średnicach, uzależnionych od czasu trwania utworu. Wkrótce jednak przekonano się, że przy takim sposobie zapisu należy konstruować gramofony o bardzo silnym naciągu. Przesuwająca się bowiem od środka ku brzegowi płyty igła stanowiła coraz to większe źródło oporu dla mechanizmu sprężynowego gramofonu, bowiem rozkręcająca się w miarę odtwarzania sprężyna systematycznie traciła energię. Trzeba więc było albo ciągle nakręcać mechanizm gramofonu, albo też zaopatrzyć go w silną sprężynę, która albo wymagałaby ogromnej siły do nakręcenia, albo znacznie powiększyłaby masę gramofonu. Konieczność normalizacji wymiarów i zmniejszenia wielkości gramofonów skłoniły po pewnym czasie wszystkich producentów do produkowania płyt zaczynających się od brzegu.
wały napędowe | projekt domu | Części do wózków widłowych